Od 1 stycznia 2026 roku słowo „CBAM” przestało być hasłem z konferencji ESG. Stało się realnym obowiązkiem finansowym. Jeśli importujesz stal, aluminium, cement, nawozy, wodór lub energię elektryczną spoza Unii Europejskiej – ten artykuł dotyczy Ciebie bezpośrednio.
Co to jest CBAM i po co UE go wprowadziła?
CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism) to unijny mechanizm dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji CO₂. W skrócie: jeśli importujesz towar wyprodukowany poza UE, gdzie producent nie ponosi kosztów emisji, musisz „wyrównać” ten koszt, kupując certyfikaty CBAM.
Dlaczego UE to zrobiła? Przez lata europejskie firmy produkowały drożej, bo płaciły za emisje w ramach systemu EU ETS. Ich zagraniczna konkurencja – nie płaciła nic. CBAM ma to wyrównać.
Komisja Europejska szacuje, że próg 50 ton zwalnia z obowiązków około 90% importerów, ale jednocześnie obejmuje nadal 99% emisji wbudowanych w importowane towary (źródło: Icapcarbonaction). To ważna liczba – oznacza, że mechanizm jest precyzyjnie skrojony pod firmy, które importują najwięcej i których wpływ środowiskowy jest największy.
Czego CBAM dotyczy w 2026 roku?
CBAM obejmuje import cementu, żelaza i stali, aluminium, nawozów, energii elektrycznej oraz wodoru (źródło: European Commission). To sektory o najwyższej emisyjności i największym ryzyku tzw. ucieczki emisji.
Ważna zasada: Obowiązek dotyczy importu z krajów trzecich – czyli spoza UE. Import w ramach Jednolitego Rynku nie jest objęty CBAM.
Faza docelowa: co zmieniło się od 1 stycznia 2026?
Przez ponad dwa lata – od października 2023 do końca 2025 roku – CBAM działał w trybie przejściowym. Firmy składały kwartalne raporty o emisjach, ale nie płaciły ani grosza. To się skończyło.
Od 1 stycznia 2026 roku faza docelowa obowiązuje w pełni. Importerzy będą musieli kupować i umarzać certyfikaty CBAM odpowiadające emisjom wbudowanym w importowane towary. Raportowanie zmienia się na roczne, z obowiązkową weryfikacją przez stronę trzecią (źródło: Coolset).
Konkretnie: Twoja firma importuje stal z Ukrainy lub Chin? Od teraz każda tona tej stali generuje realne zobowiązanie finansowe. Nie jest to już tylko „papierologia”.
Trzy rzeczy, które zmieniają się natychmiast
1. Status upoważnionego zgłaszającego CBAM
Każdy importer sprowadzający towary CBAM w ilości powyżej 50 ton rocznie musi posiadać status upoważnionego zgłaszającego CBAM. Bez tego statusu system celny automatycznie wstrzyma odprawę. Weryfikacja odbywa się w czasie rzeczywistym. To nie jest teoretyczne ryzyko. W pierwszym tygodniu stycznia 2026 roku ponad 10 483 zgłoszenia celne z towarami CBAM zostały zweryfikowane automatycznie i w czasie rzeczywistym przez zintegrowane systemy celne. Jeśli jeszcze nie złożyłeś wniosku o status – zrób to natychmiast. Importerzy mogą kontynuować import, jeśli złożą wniosek do 31 marca 2026 roku. W Polsce organem odpowiedzialnym za nadanie statusu i nadzór jest KOBiZE (Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami). Dostęp uzyskujesz przez platformę PUESC. (źródła: Green Reporting, European Commission, EN Integrity Next)
2. Próg de minimis – 50 ton rocznie
To dobra wiadomość dla mniejszych firm. Importerzy, których łączny roczny import towarów CBAM nie przekracza 50 ton (masa netto), są całkowicie zwolnieni z obowiązków CBAM, włącznie z raportowaniem, autoryzacją i zakupem certyfikatów. Uwaga! Ten próg nie dotyczy energii elektrycznej i wodoru.
Praktyczna wskazówka: 50 ton stali to mniej więcej dwa pełne kontenery. Jeśli prowadzisz choćby średniej wielkości firmę produkcyjną i regularnie importujesz surowce, niemal na pewno przekroczysz ten próg.
3. Roczna deklaracja CBAM
Zamiast dotychczasowych raportów kwartalnych, importerzy składają roczne deklaracje CBAM. Pierwsza deklaracja za 2026 rok musi zostać złożona do 31 maja 2027 roku. (źródło: ALTO)
„Rok widmo 2026” – pułapka płynnościowa, której nie możesz przeoczyć
To jest jeden z największych błędów, które popełniają polskie firmy w 2026 roku.
Brzmisz znajomo: „Skoro jeszcze nic nie płacę, to jeszcze nie mam problemu.” Błąd.
Fizyczny zakup certyfikatów CBAM rozpocznie się 1 lutego 2027 roku, a termin ich umorzenia za cały rok 2026 to 30 września 2027 roku. Co to oznacza w praktyce?
- Przez cały 2026 rok importujesz towary i akumulujesz zobowiązania – ale jeszcze za nie nie płacisz.
- Jeśli nie tworzysz rezerw finansowych już teraz, we wrześniu 2027 możesz stanąć przed jednorazowym wydatkiem rzędu setek tysięcy, a nawet milionów złotych.
- Firmy, które pomylą „brak płatności” z „brakiem długu”, mogą wtedy mieć poważny problem z płynnością.
Rekomendacja: Od pierwszego importu w 2026 roku twórz rezerwy celowe. Traktuj certyfikaty CBAM tak samo jak każdy inny koszt zakupu towaru.
Już pierwsze towary rejestrowane w systemach magazynowych w 2026 roku powinny zawierać szacunkową wartość certyfikatów CBAM jako element ceny nabycia.
Jakie kary grożą za brak compliance?

Za nieprawidłowości w raportowaniu kara może wynosić ponad 100 EUR za każdą niezaraportowaną tonę ekwiwalentu CO₂. W skrajnych przypadkach – za import bez statusu upoważnionego zgłaszającego – sankcja może sięgnąć nawet 670 EUR za tonę. (źródło: Thedy & Partners) Komisja Europejska ma 4 lata na wszczęcie postępowania po złożeniu raportu rocznego. Nie ma co liczyć na to, że uchybienie „samo się przedawni”.
Jak cena certyfikatów CBAM jest ustalana?
Cena certyfikatu CBAM nie jest stała. Jest powiązana z notowaniami uprawnień w systemie EU ETS (giełda emisji CO₂).
Dla importów z roku 2026 cena certyfikatów będzie oparta na kwartalnych średnich cen aukcyjnych EU ETS. Od 2027 roku system przejdzie na średnie tygodniowe. Ceny uprawnień EU ETS wahają się – w ostatnich latach między 60 a 100 EUR za tonę CO₂. Przy imporcie np. 500 ton stali z Chin z emisją 2 t CO₂ na tonę produktu i cenie 80 EUR/t CO₂, mówimy o koszcie certyfikatów na poziomie 80 000 EUR za rok – i to dopiero w pierwszym, ulgowym roku fazy docelowej.
Co oznacza rozszerzenie zakresu CBAM?
W grudniu 2025 roku Komisja Europejska złożyła propozycję legislacyjną rozszerzającą CBAM na wybrane produkty downstream, w szczególności te o wysokiej zawartości stali i aluminium (źródło: Akin Gump Strauss Hauer & Feld LLP). Oznacza to, że w nadchodzących latach CBAM może objąć np. części maszyn, elementy konstrukcyjne czy wyroby z aluminium. Firmy, które teraz przygotowują systemy danych i procesów, będą w zdecydowanie lepszej pozycji, gdy rozszerzenie wejdzie w życie.
Jak GreenImpact ESG może pomóc?
Wdrożenie CBAM to zadanie dla co najmniej czterech działów jednocześnie: zakupów, finansów, logistyki i compliance. Bez zewnętrznego wsparcia łatwo o kosztowne błędy.
GreenImpact ESG wspiera MŚP na każdym etapie:
- Strategia ESG: mapowanie ekspozycji na ryzyko CBAM w całym łańcuchu dostaw.
- Raportowanie ESG: przygotowanie deklaracji rocznych i wdrożenie standardu VSME dla firm, które nie podlegają CSRD.
- Szkolenia: budowanie kompetencji wewnętrznych, żeby Twój zespół rozumiał obowiązki CBAM bez konieczności angażowania zewnętrznych prawników przy każdej decyzji.
Chcesz wiedzieć więcej?
Powyższy artykuł to wprowadzenie do CBAM skupione na obowiązkach i terminach fazy docelowej. Jeśli interesuje Cię głębsza analiza ekonomiczna – matematyka wyliczania kosztów certyfikatów, różnica między wartościami rzeczywistymi a domyślnymi oraz wpływ CBAM na marże w konkretnych sektorach – przeczytaj pełną analizę ekspercką tutaj.
Nie wiesz, od czego zacząć?
Zrób pierwszy krok bez ryzyka. Skontaktuj się z GreenImpact ESG i umów bezpłatną wstępną diagnozę:
- czy Twoja firma przekracza próg 50 ton,
- czy posiadasz już status upoważnionego zgłaszającego,
- jak wycenić rezerwy na certyfikaty CBAM w 2026 roku.







